Miłość do ojczyzny i mocne piwo w pełnym słońcu


5 listopada 2019 Mateusz 0 Comment , , , , , ,

Co nowego na prowincji?

Niebezpieczne związki Mariana Klepki” to debiutancka powieść Krzysztofa Jarząbka, która zaskakuje i bawi do łez (https://www.taniaksiazka.pl/niebezpieczne-zwiazki-mariana-klepki-krzysztof-jarzabek-p-1275961.html). Tytułowy bohater, 60-letni bezrobotny, staje się nagle posiadaczem fortuny. Nieprzyzwyczajony do dobrobytu nie zmienia specjalnie swojego stylu życia – dalej przesiaduje w klapkach pod blokiem z kolegami, raczy się piwem w ogromnym upale i zastanawia się dlaczego nikt nie przyznawał mu wcześniej racji, kiedy mówił, że prawicowe poglądy są najlepsze na świecie. Marian jest zagorzałym fanem jednej z takich partii, gdzie jak tylko może sławi prezesa i jego niepoliczalne zasługi dla ojczyzny. Słucha go żona, trochę dlatego, że musi, słuchają koledzy, bo stawia alkohol i spłaca dług zeszytowy w spożywczaku pani Grażynki i słucha też rodzina, która zwabiona historią o pieniądzach postanawia uszczknąć coś dla siebie. Marian albo nie wie, albo nie chce wiedzieć dlaczego ma nagle liczną publiczność. Postanawia to wykorzystać na przemowy o kondycji polskiej polityki.

Sytuację Mariana i kolegów można porównać do grupki przyjaciół w serialu “Rancho”, którzy przyklejeni do ławeczki snuli całymi dniami dyskusje filozoficzne, o życiu. Sytuacje, które opisuje bohater bezpośrednio dotyczą komentowanych na szeroka skalę w mediach wydarzeń, które Marian widzi jednoznacznie – każda z nich jest zdradą narodu. Podniesienie VAT-u? Zdrada! Zamykanie kopalni? Zdrada! Grzmi i agituje z pozycji ławeczki całe swoje osiedle Epicentrum jego wszechświata stanowi sklep spożywczo-monopolowy, gdzie pani Grażynka za ladą jest przekonana o słuszności odmiennych partii niż ta, którą kocha Marian. Ale pani Grażynka kocha tez pieniądze, więc nie sprzeciwia się przemówieniom Mariana, czasami obgadując go na boku.

Słodko-gorzka pigułka

Za pomocą humoru pokazane jest polskie społeczeństwo, co prawda z jednej strony i wyłącznie dla czytelnika, który znajduje się po drugiej stronie barykady niż Marian. Wszystkie sytuacje pokazują jak głęboki podział społeczny dzieli Polaków i dlaczego nigdy nie zniknie. Chciwość i chęć pokazania się stanowią tu grzechy główne. Bohater używa języka znanego mu z przekazów mediów publicznych oraz radia, którego słucha jego żona (nota bene należąca do armii moherowych beretów). Język, którym posługują się bohaterowie jest bardzo żywy, ekspresyjny, nie stroni od wulgaryzmów. Wydaje się wręcz, że to zapis osiedlowej rozmowy, jakie czasami można usłyszeć latem przy otwartym oknie.

Marian w żadnym stopniu nie jest indywidualistą, to raczej przedstawiciel swojego gatunku i produkt współczesnych czasów. Nie wiemy jaki był wcześniej, obserwujemy go tylko przez niecały rok, kiedy to doczeka się objęcia władzy przez swoją ukochaną partię. Problem pojawi się wtedy, gdy zrozumie, że nie do końca o takie rządzenie mu chodziło.

Coffee obraz autorstwa freepik - www.freepik.com