“Nie pozwól mu odejść” czyli najlepszy kryminał roku


15 listopada 2019 Mateusz 0 Comment , , , ,

Uwielbiam thrillery Kathryn Croft, zaczytuję się nimi od dawna i pochłaniają mnie one bez reszty. Tym chętniej i z wielkimi oczekiwaniami, sięgnęłam po jej najnowszą książkę “Nie pozwól mu odejść“. Miałam wielkie oczekiwania i co ciekawe, zostały one zaspokojone niemal w każdym calu. To rzadkie zjawisko, aby książka była tak świetna i tak bardzo wciągająca. Powieść przeczytałam praktycznie jednym tchem. Nie mogłam się wręcz doczekać zakończenia książki, a z drugiej strony tak bardzo nie chciałam, aby się ona kończyła. Dla mnie książka jest “top of the top” jeśli spełnia właśnie to kryterium.

Kryminał czy literatura obyczajowa


Autorka ma bardzo lekkie pióro, dzięki czemu wątki po prostu płyną. Czyta się ją świetnie, używa pięknego języka i ma nienaganny styl. Narracja w tej książce jest niesamowicie poprowadzona, a fabuła uszyta jest bardzo cierpliwie, dokładnie. Wszystko ma swój sens, książka jest spójna. Możemy dostrzec w niej czasem takie zwroty akcji, tak zaskakująco wszystko się odmienia, że aż musimy na chwilę zatrzymać nasze czytanie i zastanowić się, co tu się w zasadzie wydarzyło. To wszystko dzieje się tak nagle, że jedyne co pozostaje do zbierać naszą szczękę z podłogi. Dużo jest tu zaskoczeń, tajemnic, ale i sporo emocji, które w tego typu powieściach są po prostu konieczne. Bez emocji się nie da. 

To nie był wypadek


W fabule “Nie pozwól mu odejść” Kathryn Croft porusza bardzo ważny, ale i trudny temat, którego na pewno żaden rodzic nie chciałby przeżywać, czyli żałoba po zmarłym dziecku. Ból matki po tej stracie przedstawiony jest tak realistycznie, niemalże namacalnie, że czytelnik przez całą książkę czuje to jej cierpienie. Kobietę spotyka przeokropna tragedia, z której nie może się otrząsnąć. Powodem jednak nie jest tylko jej ból i żal po stracie dziecka, ale także fakt, że kilka lat po jego śmierci zaczyna dostawać listy, które jasno wskazują, że to wcale nie był wypadek. Cały czas wychodzą na jaw jakieś tajemnice, przeszłość próbuje cały czas wkraczać w teraźniejszość. Kim jest osoba, która wysyła te tajemnicze wiadomości? Co się stało z synem głównej bohaterki? A może nie jest on ofiarą, a sprawcą? Te i inne pytania z pewnością pojawiają się w Twojej głowie. Nie chcę zabierać przyjemności z czytania, dlatego zachęcam do sięgnięcia po tę powieść i wyrobienia sobie o niej własnej opinii. Zapewniam, ma ona w sobie wszystko, czego oczekuje się od najlepszego kryminału, czyli napięcie, zwroty akcji, dobrze skrojoną fabułę, świetnie narysowanych bohaterów i co najważniejsze, zaskakujące zakończenie. Takiego zakończenia w “Nie pozwól mi odjeść” na pewno nikt się nie spodziewa. 

Heart obraz autorstwa freepik - www.freepik.com